Instytut Pamięci Narodowej - Kraków

https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/nauka-i-edukacja/edukacja-1/przystanek-historia/216414,Anna-Szwed-Sniadowska-od-SKS-do-S.html
27.02.2026, 00:14

Anna Szwed-Śniadowska – od SKS do „S”

Małopolscy bohaterowie opozycji pozasolidarnościowej (4)

01.04.2025

W latach 70. i 80. XX wieku istniał w Polsce szereg organizacji opozycyjnych, które nie przybrały charakteru ruchu społecznego, jak „Solidarność”, ale wniosły istotny wkład w obalenie komunizmu. Niektóre, tzw. opozycja przedsierpniowa, działały przed powstaniem „Solidarności”, a ich działacze nierzadko zasilali później szeregi związku. Inne funkcjonowały równolegle do „Solidarności” czy też jej podziemnych struktur. Ich działacze byli prześladowani przez bezpiekę – inwigilowani, bici i więzieni. Czasem nawet mordowani.

W 2021 r., w cyklu Oddziału IPN w Krakowie oraz „Gazety Krakowskiej” – „Małopolscy Bohaterowie Solidarności” prezentowaliśmy działaczy NSZZ „Solidarność”. W tym roku chcemy przypomnieć dwunastu małopolskich opozycjonistów, współtworzących inne organizacje. W styczniu przypomnieliśmy ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, związanego z Chrześcijańską Wspólnotą Ludzi Pracy, w lutym naszym bohaterem był Jan Józef Rojek z Ruchu „WiP”, w marcu Emilia Dadał-Afenda. W kwietniu mamy dla Czytelników sylwetkę Anny Szwed-Śniadowskiej.

Urodziła się w 1955 r. w Bielsku-Białej. W latach 70. studiowała polonistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. Należała do pokolenia krakowskiej młodzieży, które zbuntowało się przeciw systemowi.

Jej mąż, Andrzej Śniadowski, wspominał: „Kiedy była na trzecim roku polonistyki, zetknęła się z Pyjasem, Maleszką, Wildsteinem, którzy zbierali podpisy pod listem do sejmu w sprawie nierepresjonowania robotników z Radomia po strajku w 1976 roku”. List podpisała, została również współpracowniczką Komitetu Obrony Robotników (później Komitetu Samoobrony Społecznej „KOR”). 15 maja 1977 r. przyjaciele i koledzy Stanisława Pyjasa założyli Studencki Komitet Solidarności w Krakowie jako wyraz sprzeciwu wobec władz i bezpieki, które podejrzewano o spowodowanie śmierci Pyjasa. SKS-owcy działali jawnie poprzez rzeczników, a nagłośnienie działalności miało być obroną przed represjami ze strony Służby Bezpieczeństwa.

Dobra organizatorka

Anna Szwed od początku włączyła  się w działalność SKS. Jeden ze współtwórców organizacji, Bogusław Sonik, wspominał: „Pamiętam ją już po powstaniu SKS-u, czyli po 15 maja. Była dobrą organizatorką i zawsze dążyła do konkretów i do jakichś ustaleń, będąc przeciwniczką niekończących się debat, które do niczego nie prowadziły. Dla niej ważne było, jak to wszystko zorganizować… nasze spotkania, nasze wykłady. Także obozy szkoleniowe w górach, podczas których kilka osób od nas prowadziło dziesięciu czy dwunastu młodych, chętnych do działania ludzi”.

Prowadziła działalność samokształceniową wśród uczniów liceów i studentów. Zajmowała się kolportażem niezależnych pism, m.in. korowskiego „Robotnika”. W styczniu 1979 r. weszła w skład sześcioosobowej redakcji pisma „Indeks”, wydawanego przez SKS od 1978 r., najpierw w Warszawie, a od stycznia 1979 r. w Krakowie.

Działalność Anny Szwed nie uszła uwadze bezpieki. Już w lipcu 1977 r. znalazła się pod kontrolą SB, jaką objęto wszystkie 203 osoby, które podpisały petycję do Sejmu PRL, domagając się uwolnienia aresztowanych działaczy KOR (sprawa kryptonim „Autograf”). Następnie objęto ją inwigilacją operacyjną wraz z działaczami SKS, m.in. Danutą Sotwin-Skórą, Krystyną Czerni i Wojciechem Sikorą (sprawa kryptonim „Beta”).

Bezpieka próbowała zastraszyć również jej rodziców. 4 kwietnia 1978 r. do jej domu rodzinnego przybył funkcjonariusz SB. Anna Szwed nagłośniła ten fakt wysyłając do Prokuratury Wojewódzkiej w Krakowie zawiadomienie o próbach szantażu i zastraszania. „Niniejszym pragnę zawiadomić Prokuraturę Wojewódzką m. Krakowa o następującym incydencie: (…) Do mojego ojca Władysława Szweda przybył funkcjonariusz, który okazawszy legitymację, stwierdził, że jest z »tajnej milicji«. Funkcjonariusz ten poinformował mojego ojca, że jestem związana ze Studenckim Komitetem Solidarności w Krakowie, po czym ostrzegał ojca w następujący sposób: »Niech się pańska córka nie miesza w te sprawy, bo jest młoda, a różne nieszczęścia chodzą po ludziach. Może na przykład iść ulicą i może ją wtedy przejechać samochód«”.

Działacze SKS-u mieli świadomość, że tylko nagłośnienie działań bezpieki jest polisą ubezpieczeniową. W zawiadomieniu Anna Szwed podkreśliła, że stosowanie szantażu i gróźb fizycznej likwidacji jest sprzeczne z prawem PRL i podlega ściganiu zgodnie z artykułem 166 Kodeksu Karnego.

W „Solidarności”     

Anna Szwed nawiązywała również kontakty wśród robotników. Jak wspominał Sonik: „Okazało się to przydatne, gdy wybuchł Sierpień 1980 roku, bo w Krakowie się niewiele działo, a ona miała dobry kontakt z Ryśkiem Majdzikiem i on od niej brał informacje i ulotki na temat tego, co się działo w Gdańsku”.

W lecie 1980 r., obok Bogusława Sonika i Bronisława Wildsteina, Anna Szwed agitowała w zakładach pracy na rzecz tworzenia wolnych związków, w sierpniu 1980 r. zorganizowała zbiórkę na rzecz gdańskiego Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego. Zbierała informacje o strajkach w Krakowie i przekazywała je telefonicznie działaczce SKS Ewie Kulik, która dyżurowała w mieszkaniu Jacka Kuronia. Szwed wręczyła również Ryszardowi Majdzikowi 21 postulatów gdańskich i zainspirowała go do zorganizowania strajku w „Elbudzie”, ogłoszonego 25 sierpnia jako wyraz solidarności z Gdańskiem. Za tę działalność była kilkakrotnie zatrzymywana przez bezpiekę na 48 godzin.

We wrześniu 1980 r. zorganizowała punkt konsultacyjno-informacyjny, który stał się centrum pomocy dla rodzącego się ruchu związkowego. Mieścił się w wynajętym przez nią pokoju na rogu Brackiej i Rynku, w mieszkaniu Pelagii Potockiej. Anna Szwed wspominała później, że pani Pelagia „chętnie zgodziła się na założenie u niej punktu informacyjnego, gdzie przekazywałam wiadomości o strajkach i represjach. W ten sposób podtrzymywała rodzinną niepodległościową tradycję, gdyż jeszcze przed I wojną światową gościł u nich Piłsudski, a w czasie II wojny pomoc otrzymywali żołnierze Amii Krajowej. To u niej ukrywał się legendarny „kurier z Warszawy”, Jan Nowak-Jeziorański”.

1 września 1980 r. u Anny Szwed przy Brackiej odbyło się pierwsze spotkanie w sprawie utworzenia Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego. W grudniu 1980 r. została oddelegowana do pracy etatowej w MKZ Małopolska. Była członkiem redakcji organu prasowego Sekcji Informacji MKZ Kraków – pisma „Goniec Małopolski”. Organizowała również, wspólnie z Sonikiem, Wszechnicę Robotniczą, czyli cykl spotkań „poświęconych myśli politycznej i najnowszej historii Polski”. Pierwsze wykłady zorganizowano w styczniu, a odbywały się w różnych zakładach pracy Krakowa i Nowej Huty. Pod koniec stycznia 1981 r. w ramach Sekcji Kultury MKZ utworzono Wszechnicę Związkową, którą kierowała Anna Szwed. W opracowanym przez nią, wspólnie z Haliną Bortnowską i Janiną Gościej, programie można przeczytać: „Nadrzędnym celem Wszechnicy Związkowej jest propagowanie wiedzy wolnej od politycznej cenzury i ideologicznej propagandy oraz podnoszenie świadomości społecznej i narodowej”. Regularnie organizowano wykłady z historii, ekonomii, myśli politycznej, a wykładowców szukano wśród ludzi nauki i kultury. Od jesieni 1981 r. Szwed organizowała kursy dla nauczycieli z historii współczesnej i literatury.

Represje

Była jedną z pierwszych internowanych w Krakowie, a zatrzymania dokonano jeszcze przed północą 12 grudnia 1981 r. Przebywała w grupie 31 kobiet przetrzymywanych w Komendzie Wojewódzkiej MO w Krakowie przy ul. Mogilskiej. Następnie 30 grudnia 1981 r. przewieziono ją do ośrodka odosobnienia w Kielcach-Piaskach, a 21 stycznia do Gołdapi. Tam Anna Szwed zaczęła chorować i 23 czerwca 1982 r. uzyskała przepustkę na leczenie w szpitalu. 2 lipca otrzymała zwolnienie z internowania.

Nie zaprzestała opozycyjnej działalności. W latach 80. działała w środowisku robotniczym Nowej Huty. Organizowała pomoc dla ukrywających się, znajdując lokale oraz łączników. W 1982 r. zaczęła studiować filozofię na Papieskiej Akademii Teologicznej. Krakowska bezpieka rozpracowywała ją w okresie działalności w „Solidarności” (sprawa krypt. „Kobra”), jak również po powrocie z internowania (sprawa krypt. „Rataj”). Formalną inwigilację zakończono w maju 1983 r., ale nie oznaczało to spokoju. W wyniku działań SB przez lata nie mogła znaleźć zatrudnienia. Dopiero w 1989 r. podjęła pracę nauczycielki w szkołach zawodowych w Nowej Hucie. Zmarła 28 stycznia 2002 r. w Krakowie.

Tekst Monika Komaniecka-Łyp

♦♦♦

Oddziałowe Biuro Lustracyjne IPN w Krakowie zamieściło w katalogu osób rozpracowywanych przez organy bezpieczeństwa państwa dane o Annie Szwed-Śniadowskiej. Katalog dostępny jest pod adresem: https://katalog.bip.ipn.gov.pl/osoby-rozpracowywane