W latach 70. i 80. XX wieku istniał w Polsce szereg organizacji opozycyjnych, które nie przybrały charakteru ruchu społecznego, jak „Solidarność”, ale wniosły istotny wkład w obalenie komunizmu. Niektóre, tzw. opozycja przedsierpniowa, działały przed powstaniem „Solidarności”, a ich działacze nierzadko zasilali później szeregi związku. Inne funkcjonowały równolegle do „Solidarności” czy też jej podziemnych struktur. Ich działacze byli prześladowani przez bezpiekę – inwigilowani, bici i więzieni. Czasem nawet mordowani.
W 2021 r., w cyklu Oddziału IPN w Krakowie oraz „Gazety Krakowskiej” – „Małopolscy Bohaterowie Solidarności” prezentowaliśmy działaczy NSZZ „Solidarność”. W tym roku chcemy przypomnieć dwunastu małopolskich opozycjonistów, współtworzących inne organizacje. W styczniu przypomnieliśmy ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, związanego z Chrześcijańską Wspólnotą Ludzi Pracy, w lutym naszym bohaterem był Jan Józef Rojek z Ruchu „WiP”, w marcu Emilia Dadał-Afenda, w kwietniu Anna Szwed-Śniadowska, a w maju Jerzy Hlebowicz. W czerwcu przedstawiliśmy Pawła Witkowskiego, związanego ze Studenckim Komitetem Solidarności, a bohaterem lipca był Stanisław Tor, działacz ROPCiO, WZZ i ChWLP, współzałożyciel Instytutu Katyńskiego oraz KPN. W sierpniu przedstawiamy ks. Adolfa Chojnackiego i jego związki z OKOR.
Jednym z głównych pól konfliktu na linii społeczeństwo i władza po Sierpniu ’80 była walka o rejestrację NSZZ Rolników Indywidualnych „Solidarność”. Została ona uwieńczona sukcesem związkowców w maju 1981 r., ale radość trwała zaledwie siedem miesięcy. Po wprowadzeniu stanu wojennego, działalność związku została zawieszona a następnie zdelegalizowana. Nie zamarł jednak ruch oporu rolników wobec komunistycznej władzy.
Na początku stycznia 1983 r. pion IV krakowskiej SB zainicjował sprawę operacyjnego sprawdzenia o krypt. „Stalaktyty” w celu zweryfikowania informacji na temat opozycyjnej działalności grupy osób w środowisku wiejskim. W uzasadnieniu zapisano: „Ustalenia operacyjne wskazują na duży terytorialnie (kilka województw Polski Południowej) zasięg działania nielegalnych struktur oraz wybitnie antysocjalistyczny ich charakter, a także wszechstronną pomoc udzielaną im przez wyselekcjonowanych księży rzymskokatolickich”. „Sprawdzenie” szybko zmieniono w „rozpracowanie” działaczy Ogólnopolskiego Komitetu Oporu Rolników, których organizacyjnie wspierał ks. Adolf Chojnacki z Krakowa-Bieżanowa.
Kłopoty z władzą…
Ks. Chojnacki urodził się w 1932 r. w Cichawie (gmina Gdów). Święcenia kapłańskie przyjął w 1956 r. Do parafii pw. Narodzenia NMP w Bieżanowie został skierowany w październiku 1981 r., jako wikariusz ekonom pełniący obowiązki administratora. Funkcja powierzona mu przez krakowską kurię była sposobem – dość często stosowanym – na obejście formalnego sprzeciwu władz wobec mianowania kapłana proboszczem. Jednym z powodów tych zastrzeżeń było wspieranie przez niego środowisk opozycyjnych. On sam tak o tym mówił: „Od pierwszej placówki duszpasterskiej, jakieś tam kłopoty z władzą były. Spotęgowały się one bardzo z chwilą powstawania Solidarności”. W opinii SB, w poprzednim miejscu posługi, tj. w Zagórzu, był on współzałożycielem i „nieoficjalnym przywódcą NSZZ »Solidarność Wiejska«”.
Zastrzeżenia aparatu władzy wobec ks. Chojnackiego wzmogły się w Bieżanowie. Pisano: „Swoją działalność duszpasterską w nowej parafii rozpoczął od kampanii oszczerstw pod adresem władz, MO, LWP, oskarżając te instytucje o »gwałt na narodzie«”. Kapłan nie stronił od komentowania bieżących wydarzeń i problemów społecznych, jak zdelegalizowanie „Solidarności”, represjonowanie działaczy środowisk opozycyjnych. Mówił o braku wolności. Przypominał o historycznych zrywach wolnościowych Polaków. Wzywał do oporu wobec komunizmu, którego zagrożenie dla duchowego życia chrześcijan porównywał do choroby nowotworowej, śmiertelnie wyniszczającej ludzki organizm. Działał nie tylko słowem, także czynem.
Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników
We wniosku o podjęcie działań operacyjnych o krypt. „Stalaktyty” zapisano: „W dniu 18 grudnia 1982 r. w kościele parafialnym św. Józefa w Krakowie-Podgórzu (grota) odbyło się konspiracyjne spotkanie ok. 24 działaczy związanych z Tymczasowym Ogólnopolskim Komitetem Oporu Rolników, prowadzone przez ukrywających się Józefa Teligę i Wieńczysława Nowackiego. Spotkanie zostało zorganizowane przy współudziale księży Adolfa Chojnackiego z parafii Bieżanów i Franciszka Kołacza – proboszcza z Par[afii] św. Józefa, a jego celem było podjęcie organizacyjnych przygotowań dla utworzenia nielegalnych struktur działających na terenie wiejskim Polski Południowej, a także wypracowanie koncepcji form działania”. W opinii SB były to „głęboko zakonspirowane inicjatywy”. Istotnie tak było.
Wspomniane wyżej spotkanie nie było pierwszym, a wymienieni działacze jedynymi „liderami” tej grupy. Ogólnopolski Komitet Oporu Rolników (OKOR) krystalizował się od wiosny 1982 r. na zebraniach organizowanych na plebanii u ks. Chojnackiego, jak i w różnych miejscowościach, gdzie zawiązywały się grupy chętnych (m.in. w Zarzeczu, Strzyżowie). Inicjatorem i pomysłodawcą nazwy był – związany wcześniej z SKS i KOR, też animator kół „Solidarności” rolniczej w rejonie Grójca – Józef Baran z podkrakowskich Zielonek. Po latach wspominał: „Organizacja wszystkich spotkań i formułowanie pierwszych dokumentów to moja praca (oczywiście, przy pomocy grupy, którą udało mi się zorganizować)”. Zgodnie z propozycją Barana dokumenty w imieniu OKOR podpisywał Józef Teliga – sekretarz prezydium zdelegalizowanej rolniczej „Solidarności”, były żołnierz AK i Zrzeszenia „WiN”.
Na datę proklamowania działalności OKOR wybrano symbolicznie 15 sierpnia 1982 r. Tego dnia podczas konspiracyjnego zebrania na plebanii u ks. Chojnackiego przyjęto deklarację programową OKOR. Wśród głównych celów jego działalności wskazano zaangażowanie mieszkańców wsi w „obronę posierpniowych zdobyczy”, dążenie do „zniesienia stanu wojennego, uwolnienia wszystkich internowanych i aresztowanych”. Wzywano rolników do biernego oporu wobec władz komunistycznych i solidarności z represjonowanymi, a także do pogłębiania znajomości historii Polski i katolickiej nauki społecznej.
„Solidarność Rolników”
Drogi ks. Chojnackiego i Barana skrzyżowały się prawdopodobnie w Mistrzejowicach za pośrednictwem Lucyny i Stefanii Lubańskich, sióstr zaangażowanych później w tworzenie pisma „Solidarność Rolnicza”. Pomoc bieżanowskiego duszpasterza nie ograniczała się do udostepnienia miejsca spotkania. Aktywnie wspierał on budowanie struktur OKOR: „Jako kierowca, jako łącznik i inicjator kontaktów. Polecał mi – zaświadczył po latach Józef Baran – jakąś osobę mówiąc »tutaj jest pani nauczycielka z Pcimia, ja Ją znam i ona może nam pomóc«. Na tej zasadzie jeździliśmy. Normalnie na jakiś autobus, czy pociąg trzeba było mieć jakąś zgodę na przemieszczanie się, a samochodem łatwiej się było przemknąć. Ksiądz miał małego fiata i woził mnie. Jakoś nam się udało przemykać”.
Za pośrednictwem bieżanowskiego duszpasterza Baran poznał też Piotra Hlebowicza, który zaangażował się w OKOR i drukowanie pisma „Solidarność Rolników” (później też pisma „Żywią i Bronią”) – centralnego organu tej organizacji. Ksiądz Chojnacki był świadom inwigilacji i zagrożenia represjami. Nie zaniechał jednak pomagania działaczom opozycji, zachowując przy tym głęboką konspirację. Hlebowicz tak o tym mówił: „Do księdza zachodziło się bardzo rzadko, nie wolno było tam za bardzo się pokazywać, gdyż był często obserwowany przez SB. Co jakiś czas miał dla nas papier, wtedy podjeżdżał nasz człowiek i zabierał”.
Funkcjonariusze SB w ramach działań wymierzonych w rolniczą konspirację dokonali szeregu aresztowań w środowisku związanym z tym ruchem, ale nie zdołali go zdławić. OKOR – największa podziemna organizacja wiejska okresu stanu wojennego – działał do wiosny 1989 r., tj. do czasu wznowienia legalnej działalności przez rolniczą „Solidarność”.
Polak i ksiądz
Ksiądz Chojnacki szerzej kojarzony jest z półrocznym protestem głodowym, będącym wyrazem solidarności z prześladowanymi za przekonania, który pod jego duchową opieką odbywał się w Bieżanowie w 1985 r. Kapłan ten był też obiektem niecodziennych działań SB zarówno w Bieżanowie, jak i Juszczynie – gdzie został przeniesiony, pod naciskiem władz, w marcu 1986 r. Później posługiwał wśród Polaków w Rumunii (1993-1995) i na Ukrainie (1995-1997). Zmarł 22 marca 2001 r., został pochowany w Juszczynie.
Z perspektywy czasu, odnosząc się do swojej działalności w okresie PRL, powiedział on: „Jako Polak i równocześnie polski ksiądz uważałem, że powinienem robić to, co robiłem. Narażałem się niejednokrotnie, ale czyniłem to z obowiązku kapłańskiego i dlatego, że jestem Polakiem”. Zaangażowanie ks. Chojnackiego w powstaniu OKOR i wsparcie udzielone działaczom tego ruchu, wpisujące się w te motywacje, to mniej znany wątek z biografii kapłana, który zasługuje na szersze upowszechnienie.
Tekst Łucja Marek