Instytut Pamięci Narodowej - Kraków

https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/nauka-i-edukacja/edukacja-1/przystanek-historia/232716,Marek-Dyka-i-nowohucka-FMW.html
27.02.2026, 08:01

Marek Dyka i nowohucka FMW

Małopolscy bohaterowie opozycji pozasolidarnościowej (11)

01.11.2025

W latach 70. i 80. XX wieku istniał w Polsce szereg organizacji opozycyjnych, które nie przybrały charakteru ruchu społecznego, jak „Solidarność”, ale wniosły istotny wkład w obalenie komunizmu. Niektóre, tzw. opozycja przedsierpniowa, działały przed powstaniem „Solidarności”, a ich działacze nierzadko zasilali później szeregi związku. Inne funkcjonowały równolegle do „Solidarności” czy też jej podziemnych struktur. Ich działacze byli prześladowani przez bezpiekę – inwigilowani, bici i więzieni. Czasem nawet mordowani.

W 2021 r., w cyklu Oddziału IPN w Krakowie oraz „Gazety Krakowskiej” – „Małopolscy Bohaterowie Solidarności” prezentowaliśmy działaczy NSZZ „Solidarność”. W tym roku chcemy przypomnieć dwunastu małopolskich opozycjonistów, współtworzących inne organizacje. W styczniu przypomnieliśmy ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, związanego z Chrześcijańską Wspólnotą Ludzi Pracy, w lutym naszym bohaterem był Jan Józef Rojek z Ruchu „WiP”, w marcu Emilia Dadał-Afenda, w kwietniu Anna Szwed-Śniadowska, a w maju Jerzy Hlebowicz. W czerwcu przedstawiliśmy Pawła Witkowskiego, związanego ze Studenckim Komitetem Solidarności, a bohaterem lipca był Stanisław Tor, działacz ROPCiO, WZZ i ChWLP, współzałożyciel Instytutu Katyńskiego oraz KPN. W sierpniu przedstawiliśmy ks. Adolfa Chojnackiego i jego związki z OKOR. Bohaterką września była Helena Wesołowska, inicjatorka strajku w Andrychowie w 1971 r. W październiku przypomnieliśmy Andrzeja Izdebskiego z KPN, a w listopadzie przedstawiamy Marka Dykę, związanego z Federacją Młodzieży Walczącej.

Urodził się 7 maja 1971 r. Wychowywał się w Nowej Hucie, na osiedlu Górali, nieopodal Teatru Ludowego, ale również w sąsiedztwie krzyża, w którego obronie jedenaście lat przed jego narodzeniem walczyli mieszkańcy dzielnicy.

Jego dzieciństwo i nastoletni okres życia przypadły na równie burzliwy okres, kiedy po wprowadzeniu stanu wojennego Nowa Huta stała się bastionem antykomunistycznego oporu. Wydarzeniem formującym i utwierdzającym go w oporze wobec systemu było zabójstwo przez oficera SB 20-letniego hutnika, Bogdana Włosika.

Podziemna działalność Dyki rozpoczęła się od grupy młodych ludzi pod przywództwem Roberta Szczurka, określającej się mianem „Młodzież Nowej Huty”. Od połowy lat 80. organizowali manifestacje pod „Arką Pana”, uczestniczyli również w czwartkowych mszach świętych w intencji ojczyzny, które w kościele św. o. Maksymiliana Kolbego w Mistrzejowicach organizował ks. Kazimierz Jancarz.

W drugim obiegu

Po skonsolidowaniu się nowohuckich grup młodzieżowych w ramach Federacji Młodzieży Walczącej Marek Dyka stworzył ogniwo tej organizacji w Zasadniczej Szkole Zawodowej przy Zespole Szkół Technicznych Huty im. Lenina. Od grudnia 1987 r. wchodził w skład redakcji drugoobiegowego pisma „ABC Młodych”, gdzie miał okazję współpracować m.in. z Włodzimierzem Pietrusem, Adamem Bednarczykiem i Piotrem Świątkiem. W ramach współpracy z redakcją „ABC” i dzięki wsparciu drukarskiemu Krzysztofa Kornasia w tym samym roku wydał pierwszy numer szkolnego czasopisma „HiL-street”. Rok później jako współzałożyciel Tajnego Komitetu Szkolnego FMW wydał pierwszy numer czasopisma „Nasze Sprawy”. Kolejne numery tego tytułu były wydawane od stycznia do grudnia 1989 r. wspólnie przez TKS FMW i Szkolny Komitet Organizacyjny NSZZ „Solidarność”. W redakcji czasopisma współpracowali z nim Jacek Cholewa, M. Dźwigaj i Wojciech Polaczek, zaś drukiem zajmował się Miłosz Maria Wąsik.

Dyka jako przewodniczący SKO „Solidarność” w swojej szkole przeciwstawił się w październiku 1989 r. dyrektorowi, żądającemu usunięcia tablicy informacyjnej legalnej już „Solidarności”. Pomimo groźby usunięcia ze szkoły, nie ustąpił. Ostatecznie dyrektor wyraził zgodę na pozostawienie tablicy, a nawet – w reakcji na postulaty uczniów – podniósł wynagrodzenie za praktyki. Marek Dyka wspierał aktywność młodzieży ze szkół podstawowych skupionych w ramach Grupy Sympatyków FMW. W listopadzie 1989 r. we współpracy z uczniem ósmej klasy Szkoły Podstawowej nr 52 na os. Dywizjonu 303, Jerzym Woźniakiewiczem, wydał pierwszy numer czasopisma „Spod Ławki”.

Happeningi i manifestacje

Główną formą walki z komuną były jednak niezależne manifestacje. Jednym z wydarzeń formacyjnych dla nowohuckich federatów była manifestacja z 13 października 1985 r., w trakcie której młodzież rozpędziła kilkuset nieumundurowanych milicjantów udających „aktyw społeczny”, usiłujących  pałkami spacyfikować manifestantów. Trudno zakładać, aby czternastoletni wówczas Dyka brał w tym czynny udział, ale od tej manifestacji nowohucka Federacja w porozumieniu ze strukturami podziemnej „Solidarności” podjęła się współorganizacji rocznicowych wieców i demonstracji w dzielnicy. Dyka często zabierał na nich głos w imieniu FMW. W listopadzie 1988 r. wszedł w skład Międzyszkolnej Rady Wykonawczej FMW Nowa Huta, odpowiadał za koordynację działań w szkołach zawodowych.

W lutym 1989 r. rozpoczęły się obrady okrągłego stołu. Marek Dyka był wobec nich krytyczny. Brał udział w licznych happeningach i manifestacjach krakowskiej młodzieży, które często zamieniały się w uliczne walki z oddziałami milicji. W kampanii przed wyborami kontraktowymi nie wziął udziału, popierając bojkot wyborów, ogłoszony przez Solidarność Walczącą. 

Federacja pozostawiała swoim członkom wolną rękę w kwestii głosowania czy wspierania kandydatów Komitetu Obywatelskiego „Solidarność”. W jednym z późniejszych tekstów Dyka tłumaczył: „Czy wolne związki, kawałek parlamentu, brak (na razie) więźniów politycznych, względna swoboda dla różnych partii, rząd utworzony do spółki z »komuną« – czy to już nasz dom – Wolna Polska? Nie ma wolności bez Niepodległości, a tej ostatniej rzeczywiście jeszcze nie ma!”.

Kiedy 13 października 1989 r. ujawniono skład osobowy Rady Koordynacyjnej FMW Kraków, w jej ośmioosobowym gremium znalazł się Marek Dyka. Tego dnia przemawiał w imieniu FMW na wiecu w miejscu postrzelenia Bogdana Włosika. Miesiąc później, 22 listopada, współorganizował happening pod pomnikiem Lenina na Placu Centralnym. Nowohucka młodzież domagała się usunięcia tego symbolu zniewolenia Polski. Doszło do malowania i podpalenia pomnika, a demonstranci skuli litery napisu na postumencie. Na kolejną środę, 29 listopada, zapowiedziano następny happening, nadając mu wiele mówiący tytuł „Powtórka z rozrywki”. Istotnie ponownie pomnik został podpalony, zaś interwencja Oddziałów Prewencji MO zapoczątkowała trzygodzinne walki na Placu Centralnym. Straty milicji były poważne, spośród blisko tysiąca interweniujących, rannych zostało 137 funkcjonariuszy, a z czterech użytych w akcji armatek wodnych, tylko jedna uniknęła uszkodzenia. Dopiero wystąpienie federatów, Dyki i Polaczka, z apelem o przerwanie walki przyniosło skutek. Ostatecznie pomnik został usunięty 10 grudnia.

Okupacje budynków

Wraz z innymi młodymi działaczami FMW, KPN i NZS Dyka wziął udział 22 stycznia 1990 r. w zajęciu i okupacji budynku Komitetu Krakowskiego PZPR. Trzy dni później wraz z kolegami z FMW podjął akcję okupacji budynku Związku Socjalistycznej Młodzieży Polskiej przy al. Krasińskiego. Młodzież sprzeciwiała się niszczeniu przez towarzyszy partyjnych dokumentacji wobec zbliżającej się likwidacji PZPR oraz domagała się przekazania budynków komunistycznych organizacji na rzecz nieposiadających majątku trwałego organizacji opozycyjnych.

Marek Dyka odegrał ważną rolę w doprowadzeniu do zakończenia rozłamu w strukturach Federacji, gdy na tle różnic w podejściu do wyborów kontraktowych i współpracy z tworzącymi się partiami politycznymi dwa ośrodki FMW, Gdynia oraz Warmia i Mazury, wyszły z Krajowej Rady Koordynacyjnej i powołały Komisję Krajową FMW. Rozłam został zażegnany 14 stycznia 1990 r. po powstaniu Ogólnopolskiej Komisji Porozumiewawczej FMW, która miała przygotować zasady wyłonienia nowych władz. Gdy 24 marca 1990 r. powołano nową Krajową Radę Koordynacyjną FMW, jej koordynatorem został wybrany Marek Dyka. Jednak wobec przemian w kraju faktyczna działalność FMW latem 1990 r. zanikała.

W III RP

Gdy po zmianie ustrojowej tworzyły się nowe formacje polityczne, Dyka wraz z Polaczkiem wydawali od lutego do maja 1990 r. cztery numery czasopisma „Prawy Tor”. Dyka organizował też spotkania z Kornelem Morawieckim i wspierał Partię Wolności, a w kolejnych latach działania premiera Jana Olszewskiego i jego Ruchu Odbudowy Polski. Zawodowo imał się różnych przedsięwzięć, wciąż się rozwijając. Zdążył zdać maturę i ukończyć studia dziennikarskie na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II. Walczył ze swoimi słabościami i problemami zdrowotnymi.

Zmarł 15 kwietnia 2021 r. w Krakowie. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Koledzy pamiętają Marka Dykę jako bezkompromisowego antykomunistę. Ale nawet ci, którzy nie zgadzali się z jego radykalizmem podkreślają, że zawsze był gotowy do rozmowy i pomocy.

Tekst Andrzej Malik