5 sierpnia 1943 r. funkcjonariusze niemieckiej żandarmerii zjawili się w Łyszkowicach (gm. Koniusza, pow. proszowicki), gdzie zamordowali trzy osoby. Rozstrzelani przez nich Mikołaj i Michał Oraczewscy podejrzewani byli o współpracę z podziemiem, przypuszczalnie z oddziałem Stanisława Borzęckiego „Tatarskiego”. Dziewięcioletnia Irena Soja była ofiarą przypadkową. Dziewczynka, widząc Niemców, zaczęła uciekać i wówczas dosięgły ją kule.
Ciała pogrzebane zostały obok gospodarstwa Oraczewskich. Po wojnie ekshumowano je i przeniesiono na cmentarz parafialny w Koniuszy. W 80. rocznicę niemieckiej zbrodni dr Dawid Golik z krakowskiego IPN złożył kwiaty na grobach ofiar.

