Instytut Pamięci Narodowej - Kraków

https://krakow.ipn.gov.pl/pl4/nauka-i-edukacja/edukacja-1/przystanek-historia/236815,Zdzislaw-Potapski-Piorun-Malopolscy-Bohaterowie-Powojennego-Podziemia-2.html
27.02.2026, 09:27

Zdzisław Potapski „Piorun”. Małopolscy Bohaterowie Powojennego Podziemia (2)

Wstępując do Armii Krajowej nie miał większego wojskowego doświadczenia. Taktyki partyzanckiej uczył się na bieżąco biorąc udział we wszystkich najważniejszych akcjach I batalionu 1. pułku strzelców podhalańskich AK. Kiedy ginął w 1947 r. w starciu z komunistami, był już prawdziwym weteranem i zastępcą dowódcy operującego w Beskidzie Sądeckim oddziału „Grot”.

01.02.2026

Po zakończeniu II wojny światowej tysiące żołnierzy powojennego podziemia niepodległościowego stawiło zbrojny opór nowemu reżimowi – komunistycznej dyktaturze. Rozbijano posterunki MO, siedziby UB i więzienia. Wykonywano wyroki i przeprowadzano rekwizycje. Staczano potyczki z obławami aparatu represji. Apogeum działań powojennego podziemia przypada na przełom 1945 i 1946 r. W 80. rocznicę tych burzliwych wydarzeń, w każdy kolejny pierwszy piątek miesiąca, będziemy przestawiać na łamach „Gazety Krakowskiej” sylwetki dwunastu żołnierzy niezłomnych, walczących z bronią w ręku o Polskę naprawdę niepodległą.

Zdzisław Potapski urodził się 19 września 1924 r. w Sieradzu. Przed wojną zdążył ukończyć szkołę powszechną i pierwszą klasę gimnazjum. Dalszą naukę przerwało wkroczenie do Polski Niemców, a następnie przyłączenie zachodniej części województwa łódzkiego do Rzeszy Niemieckiej i wysiedlenie dużej części mieszkających tam Polaków do Generalnego Gubernatorstwa. Spotkało to także rodzinę Potapskich. W 1940 r. Zdzisław z rodzicami oraz dwojgiem rodzeństwa trafił do okupacyjnego powiatu nowosądeckiego. Zamieszkali w Łącku, gdzie próbowali od nowa ułożyć sobie życie. Prawdopodobnie przyszły partyzant zaczął wówczas uczyć się zawodu technika dentystycznego i po jakimś czasie w ten sposób zarabiał na życie.

W domu Potapskich istniały silne tradycje niepodległościowe. Ojciec Zdzisława za walkę o wolność Polski odznaczony został w 1933 r. Medalem Niepodległości. Kiedy więc nadarzyła się ku temu okazja, syn poszedł w jego ślady. W 1943 r. dziewiętnastoletni Zdzisław został zaprzysiężony do placówki Polskiej Organizacji Zbrojnej „Racławice” funkcjonującej na terenie Łącka pod krypt. „Sobel” i dowodzonej przez ppor. rez. Jana Tokarczyka „Bacę”. W maju 1944 r. Niemcy aresztowali Potapskiego i wywieźli do obozu karnego w Krakowie. Udało mu się uciec, musiał jednak się ukrywać. W lipcu 1944 r., już po scaleniu miejscowych struktur POZ z AK, wszedł w skład oddziału zbrojnego „Bacy”, który następnie stał się częścią 2. kompanii I batalionu 1. pułku strzelców podhalańskich AK. Służył w pierwszym plutonie kompanii pod ps. „Piorun”. Brał udział w większości akcji zbrojnych oddziału, w tym uderzeniach na niemieckie i słowackie posterunki graniczne, w odbiorze zrzutów lotniczych i głośnej bitwie szczawskiej z 13 stycznia 1945 r. W partyzantce pozostawał aż do rozwiązania AK. Za swoją służbę został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi z Mieczami.

26 stycznia 1945 r. Potapski zdecydował się złożyć broń w Powiatowej Komendzie MO w Nowym Sączu, po czym po oddaleniu się frontu sowiecko-niemieckiego wyjechał do rodzinnego Sieradza. Tam 22 marca zarejestrował się w Rejonowej Komendzie Uzupełnień Łask-Sieradz, otrzymał też prawdopodobnie skierowanie do szkoły oficerskiej. Zdecydował się jednak powrócić na Sądecczyznę. Niestety tam dowiedział się, że poszukują go miejscowi milicjanci pozostający w kontakcie z NKWD. Wówczas dołączył do działającego już na Limanowszczyźnie Oddziału Samoobrony AK kpr. Jana Wąchały „Łazika”, „Kamienia”, w którym walczyli dawni żołnierze AK i LSB z tego terenu. Wykonywał w tym czasie różne akcje. M.in. w nocy z 3 na 4 czerwca 1945 r. wraz z innymi partyzantem, na polecenie dowódcy, zlikwidował rozpoznanego przez miejscową ludność konfidenta gestapo Stanisława Śliwę „Szarotkę”, który szukał ucieczki przed sprawiedliwością w oddziale Wąchały.

W Samoobronie AK „Piorun” służył do 12 lipca 1945 r., kiedy nastąpiło ujawnienie się całej grupy oraz złożenie broni w Powiatowym Urzędzie Bezpieczeństwa Publicznego w Nowym Sączu. Zdał wówczas sowiecki pistolet maszynowy PPSz-41.

Milicjant z ROAK-u

Po ujawnieniu się w Nowym Sączu partyzanci z grupy „Łazika” otrzymali od władz powiatowych skierowanie do dolnośląskiej Kamiennej Góry, gdzie mieli zgłosić się do pracy w strukturach MO. Według nieformalnej umowy, zawartej za pośrednictwem komórek sądeckiej Polskiej Partii Socjalistycznej, planowano obsadzić nimi jeden ze znajdujących się na tym terenie posterunków milicji – w niemieckim do niedawna Czarnym Borze w pow. Kamienna Góra.

Potapski rozpoczął służbę w MO w sierpniu 1945 r. – początkowo na posterunku MO w Czarnolesiu, a następnie w Gorzeszowie (służąc tam m.in. z kolegą z partyzantki Zygmuntem Wawrzutą, późniejszym znanym dowódcą grupy „Zemsta” w Małopolsce). Posługiwał się wówczas stopniem kaprala. Warto nadmienić, że milicjanci wywodzący się z nowosądeckiej AK współtworzyli wówczas na terenie powiatu komórkę konspiracyjną, funkcjonującą jako Ruch Oporu Armii Krajowej, którą kierował ppor. Jan Tokarczyk, zatrudniony jako lokalny urzędnik. Działała ona do czerwca 1946 r., likwidując m.in. rozpracowujących akowców konfidentów UB oraz ostrzegając przed represjami przebywających w okolicy dawnych żołnierzy podziemia.

W grudniu 1945 r. „Piorun” zwolnił się z MO prawdopodobnie w związku z zagrożeniem rozpracowania przez UB. Zeznawał później, że chciał rozpocząć naukę w szkole morskiej w Gdyni. Przypuszczalnie przed wyjazdem na północ Polski zamierzał spędzić jakiś czas w Łodzi, odwiedzając m.in. w święta Bożego Narodzenia mieszkających tam bliskich i znajomych. Ktoś doniósł wówczas bezpiece, że nielegalnie posiada broń – pistolet należący do niego jeszcze w czasie działalności w AK i używany później w MO. W związku z tym został 18 grudnia 1945 r. aresztowany i po kilku miesiącach śledztwa skazany przez Wojskowy Sąd Okręgowy na cztery lata więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Po zwolnieniu wyjechał do Szczecina, gdzie od 1 lipca 1946 r. pełnił służbę w portowej Straży Wartowniczo-Konwojowej dla spraw UNRRA. Pracę tam zorganizowali mu dawni towarzysze broni z 1. psp AK. 

Zastępca „Śmigi”

Jesienią 1946 r., prawdopodobniej ponownie zagrożony aresztowaniem w związku z wcześniejszą działalnością konspiracyjną, Potapski zdecydował się na wyjazd do znanego mu z czasów wojny pow. nowosądeckiego. Tam 24 października wstąpił do oddziału partyzanckiego krypt. „Grot”, dowodzonego przez Mariana Mordarskiego „Ojca”, „Śmigę” – dawnego żołnierza 1. psp AK, Oddziału Samoobrony AK „Łazika” i grupy ROAK z Czarnego Boru. Grupa była już w tym czasie podporządkowana Zgrupowaniu Partyzanckiemu „Błyskawica” mjr Józefa Kurasia „Ognia” jako jego 8. kompania.

Z uwagi na doświadczenie i zaufanie, jakim się cieszył, Potapski został nieformalnym zastępcą dowódcy oddziału występując jako kpr. „Piorun” (niekiedy tytułowano go też porucznikiem). Uczestniczył w akcjach rekwizycyjnych i rozbrojeniowych oraz starciach z komunistami. Często dowodził samodzielnymi patrolami wysyłanymi w teren. Funkcję prawej ręki „Śmigi” pełnił aż do śmierci 9 lutego 1947 r. Tego dnia przebywający w Starym Sączu partyzanci pod dowództwem Potapskiego dowiedzieli się, że na weselu dawnego lokalnego dowódcy oddziału BCh „Juhas” – Józefa Hejmeja „Rzeźnego” znajdowali się trzej żołnierze Wojsk Ochrony Pogranicza. „Piorun” zdecydował się skorzystać z okazji i ich rozbroić. Partyzanci weszli do domu i przerywając zabawę wezwali wopistów do podniesienia rąk do góry. Zamiast tego w ich stronę posypały się kule. Potapski zginął na miejscu, zastrzelony został również towarzyszący mu inny partyzant, Jan Psonak „Kasper”. Ponadto śmierć w czasie wymiany ognia ponieśli ppor. WOP Edward Zientara oraz dwie przypadkowe osoby cywilne.

Informacje o starciu w Starym Sączu i śmierci bliskiego kolegi z AK szybko dotarły do Mariana Mordarskiego. Jego ludzie relacjonowali później, że mocno przeżywał stratę dwóch podkomendnych, która nastąpiła według niego zupełnie niepotrzebnie, jak się miało okazać na kilkanaście dni przed ogłoszeniem przez komunistów amnestii. „Śmiga” wiedział też, że odpowiedzialność za tragiczny finał spadała na żołnierzy WOP, którzy jako pierwsi otworzyli ogień do „leśnych”. Niebawem nadarzyła się okazja do odwetu. W dniu 18 lutego 1947 r., podczas marszu na spotkanie z „ogniowcami” w Gorcach, w pobliżu Tylmanowej partyzanci napotkali podróżujących saniami czterech wopistów. Kiedy mijali się z ubranymi po cywilnemu „leśnymi”, jeden z żołnierzy odbezpieczył broń. Mordarski nie czekał aż dosięgną go kule, strzelił pierwszy, później dołączyli się inni partyzanci ciężko raniąc dwóch żołnierzy, którzy niebawem zmarli.

Wydarzenie to było ostatnim starciem grupy „Grot”. Dzień po tym, jak ciało Zdzisława Potapskiego zostało pochowane na zlecenie władz na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu. Miejsce gdzie spoczął „Piorun” pozostaje upamiętnione.

Tekst Dawid Golik