W dniach 22–24 czerwca 2012 r. odbyła się IV edycja rajdu edukacyjnego z cyklu „Szlakami Żołnierzy 1. Pułku Strzelców Podhalańskich AK”, zorganizowanego wspólnie przez Instytut Pamięci Narodowej Oddział w Krakowie oraz Oddział Polskiego Towarzystwa Historycznego w Limanowej. Inicjatywę wsparły również: Gmina Słopnice, Małopolska Chorągiew Harcerzy ZHR (5. KDW „Orkan”), Grupa Rekonstrukcji Historycznych 1. PSP AK, Oddział PTH w Nowym Sączu oraz Starostwo Powiatowe w Limanowej.
Tegoroczna edycja rajdu odbyła się w Beskidzie Wyspowym, gdzie w czasie II wojny światowej działały struktury Obwodu AK Limanowa oraz, na potrzeby akcji „Burza”, odtworzono I batalion 1. PSP AK pod dowództwem por. Jana Wojciecha Lipczewskiego „Andrzeja” oraz II batalion 1. PSP AK pod dowództwem kpt. Juliana Krzewickiego „Filipa”. Poprzednio uczestnicy rajdu przemierzali szlaki Gorców (2009 r.), Beskidu Sądeckiego (2010 r.) oraz Beskidu Niskiego (2011 r.).
W tegorocznym rajdzie uczestniczyła młodzież z kilku szkół z terenu Małopolski, a ponadto ich absolwenci – w dużej mierze uczestnicy poprzednich edycji. Tradycyjnie udział w rajdzie wzięli uczniowie z IV Liceum Ogólnokształcącego w Olkuszu oraz Gimnazjum z Zespołu Szkół w Rudawie. Po raz pierwszy w rajdzie uczestniczyła młodzież z Gimnazjum nr 2 im. Kazimierza Przerwy-Tetmajera w Ludźmierzu, Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Słopnicach i – w historii rajdu najmłodsza – grupa uczniów (przede wszystkim jednak uczennic) reprezentujących Zespół Szkoły Podstawowej i Przedszkola im. Jana Pawła II w Słopnicach. W myśl regulaminu wyznaczoną trasę przemierzali w drużynach, których nazwy nawiązywały do pseudonimów żołnierzy AK. W tym roku szlakami wędrowało dziewięć drużyn: „Jaworz” (młodzież z Gimnazjum w Słopnicach), „Lanca” (młodzież z ZSPiP w Słopnicach), „Wiatr” (młodzież z Gimnazjum w Ludźmierzu), „Szary” (młodzież z Gimnazjum w Rudawie), „Borowy” (absolwenci Gimnazjum w Rudawie oraz ich przyjaciele z Gaju i Krakowa), „Filip” (IV LO w Olkuszu), „Topór” (młodzież z IV LO w Olkuszu), „Pociej” (absolwenci IV LO w Olkuszu, do których dołączyli koledzy i koleżanki z Uniwersytetu Warszawskiego), „Adam” (IV LO w Olkuszu).
Pierwszym etapem, który musieli pokonać rajdowicze (w piątek 22 czerwca) była blisko szesnastokilometrowa trasa, począwszy od bazy – ZSPiP w Słopnicach Górnych przez Bukowy Wierch na Mogielicę, następnie zejście do Słopnic Królewskich i powrót do bazy rajdu. Tego dnia organizatorzy starali się z jednej strony przybliżyć zdarzenia z sierpnia 1944 r., kiedy to do dystryktu krakowskiego Generalnego Gubernatorstwa zbliżali się Sowieci, w Warszawie wybuchło Powstanie Warszawskie, a na terenie Małopolski odtwarzane były oddziały partyzanckie AK dla realizacji akcji „Burza”. Drużyny, wcielając się w rolę żołnierzy AK, miały za zadanie dotrzeć do masywu Mogielicy – jako miejscu tworzenia się 1. Pułku Strzelców Podhalańskich. Wbrew pozorom zadanie to nie było proste. Pierwszym punktem ich trasy (na tzw. Pyrdałówce) było skontaktowanie się z łącznikiem. Kolejno nadchodzące drużyny miały najpierw rozpoznać go po drobnych elementach wojskowego ekwipunku, następnie przekonać go o konieczności dotarcia do tworzącego się 1. PSP AK, oraz opowiedzieć o patronie ich drużyny. Dopiero po tym łącznik kierował uczestników rajdu do drugiego punktu – u „Dawca” – gdzie kwaterował dowódca placówki AK w Słopnicach. Tutaj z kolei drużyny zdobywały punkty za prezentację musztry i zameldowanie się z zachowaniem wojskowych reguł. Tam też drużyny otrzymywały rozkaz, z zadaniem uzupełnienia go o informacje ukryte w miejscach odpowiednio oznaczonych i dostarczenia go następnie do trzeciego punktu na ich trasie – punktu kontaktowego w leśniczówce u „Florka”. Meldunek ten dotyczył akcji zrzutowej na polach Dzielca nad Słopnicami. U „Florka” z kolei zdobywano punkty za uzupełnienia w meldunku i wiedzę o dowódcach SZP-ZWZ-AK, strukturze 1. PSP AK i batalionach działających na ziemi limanowskiej. Tam też każda z drużyn otrzymywała m.in. rotę przysięgi AK i zadanie: nauczenia się jej na pamięć w drodze do następnego punktu oraz uczczenie pamięci o poległych żołnierzach AK, zapalając przekazany im na starcie znicz w miejscu symbolicznym – przy krzyżu partyzanckim w miejscu pierwotnej mogiły Jana Kaszyckiego „Wiesława” z I batalionu 1. PSP AK. Ponadto ich zadaniem było zaznaczenie na mapie jego lokalizacji.
Na Mogielicy miało miejsce symboliczne zaprzysiężenie drużyn przez dowódcę 1. PSP AK, którego rolę odegrał jeden z członków Grupy Rekonstrukcji Historycznych 1. PSP AK. Tutaj drużyny mogły wykazać się nie tylko wiedzą historyczną, ale także wiedzą z zakresu udzielania pierwszej pomocy oraz terenoznawstwa. Stamtąd kierowano drużyny do kolejnej leśniczówki. W rzeczywistości była tam przygotowana na drużyny pułapka – w pobliżu niej oczekiwali na drużyny członkowie GRH odgrywający role niemieckich konfidentów z Kripo, podający się za partyzantów AK. Te drużyny, które wyjawiły im wszystkie informacje, otrzymywały punkty ujemne. Nie była to jedyna niespodzianka dla uczestników – w rejonie mogiły niemieckiej (na Prorokach) została przygotowana zasadzka. Tylko ostrożne grupy nie dały się zwieść zapewnieniom „partyzantów”-przebierańców i uniknęły przygotowanej obławy. Tego dnia ostatnią okazją do zwiększenia ilości zdobytych punktów lub też rekompensaty ich ubytku, było prawidłowe odszyfrowanie rozkazu przy punkcie zlokalizowanym na osiedlu Piechury. W myśl przekazanej w nim informacji, grupy miały zgłosić się do bezpiecznej bazy w Słopnicach Górnych, gdzie rozpoczynała się i kończyła trasa oraz gdzie oczekiwano ich powrotu.
Nie mniej niespodzianek było drugiego dnia, na trasie wytyczonej w masywie Łopienia – w rejonie Słopnic Królewskich i Zaświercza. Osiemnastokilometrowe przejście rozpoczęło się wyjściem z bazy – ZSPiP w Słopnicach Górnych. Po odprawie pierwszym zadaniem dla kolejno wychodzących drużyn było odszukanie wiadomości schowanej przy pomniku na Zieleńskówce. Z pozoru łatwe zadanie, okazało się nienajłatwiejszym – ukrytej łuski z informacją zapisaną na karteczce poszukiwały razem trzy grupy. Dopiero po jej odnalezieniu drużyny udały się w kierunku Zaświercza. Tam oczekiwali ich w strojach partyzantów członkowie GRH, w tym jeden grający por. Wiktora Lacha „Wilka”. Przed nim patrole mogły wykazać się wiedzą historyczną m.in. o tej postaci.
W drodze na Łopień Wschodni drużyny (niektóre niespodziewanie) napotykały por. „Dęboroga” z asystą. Także przed nim miały okazję dowieść wiedzy o wywiadzie AK, ale też wykazać się spostrzegawczością, korzystając przy tym z lornetki. Po dojściu na Łopień Środkowy (Wiśnia) i zameldowaniu patrole otrzymywały zadanie dotarcia do schowanego magazyniera, pobrania od niego skrzynki amunicji i jej ukrycia w skrytce bądź też odnalezienie skrytki z amunicją i dostarczenie jej oczekującemu magazynierowi. Przy kolejnym punkcie, zlokalizowanym na Łopieniu, grupy wykonywały ćwiczenia dotyczące strzelania do celu, maskowania w lesie i wiązania węzłów. Z kolei na przełęczy Rydza-Śmigłego oceniano wiedzę historyczną o zdarzeniach i ludziach związanych z tym miejscem (a więc zarówno o działaniach militarnych w okresie I wojny światowej na terenie przełęczy z udziałem żołnierzy I Brygady Legionów Polskich pod dowództwem Edwarda Rydza-Śmigłego, jak i o działającej na tym terenie po II wojnie światowej – w 1946 r. – V kompanii Zgrupowania Partyzanckiego „Błyskawica” mjr. Józefa Kurasia „Ognia”, dowodzonej przez Kazimierza Paulo „Skałę”).
Z Przełęczy Rydza-Śmigłego uczestnicy rajdu kierowali się następnie do Kocur, gdzie w okolicznym lesie mieli odnaleźć harcerzy z 5 KDW „Orkan”, na potrzeby rajdu występujących jako cichociemni. W drodze nie zabrakło emocji – część patroli z przygotowanej nieopodal zasadzki niemieckiej ratowała się ucieczką. Tylko nieliczni zdołali uniknąć czyhających na nich Niemców i z powodzeniem wypełnili powierzone im zadanie. Po powrocie do bazy i zasłużonym posiłku, odbyło się spotkanie z synem kpt. Juliana Krzewickiego „Filipa” (dowódcy II batalionu – Obwód Limanowa – 1. PSP AK), Jerzym Krzewickim. W spotkaniu uczestniczył także pan Adam Sołtys, wójt Gminy Słopnice. Po zakończonym spotkaniu, tradycyjnie – przy ognisku i kiełbasce – brzmiały partyzanckie piosenki.
Ostatni dzień rajdu, 24 czerwca (niedziela), będący zarazem jego zakończeniem i podsumowaniem, rozpoczęto nabożeństwem w intencji żołnierzy i współpracowników AK, w kościele pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Słopnicach Górnych. Po mszy odbyło się ogłoszenie wyników i rozdanie nagród. Pierwsze miejsce w tegorocznej edycji rajdu zajął patrol im. ppłk. Stanisława Mireckiego „Pocieja”, złożony z absolwentów IV LO w Olkuszu oraz studentów Uniwersytetu Warszawskiego. Drugie miejsce przypadło patrolowi im. ppor. Józefa Toczka „Topora”, który tworzyli uczniowie IV LO w Olkuszu. Trzecie miejsce zajął patrol im. por. Juliana Dutki „Jaworza”, w którego składzie rywalizowali gimnazjaliści ze Słopnic. W spotkaniu podsumowującym uczestniczyli panowie: dyrektor ZSPiP Marek Mrózek oraz wójt Gminy Słopnice Adam Sołtys.
