-
Archiwalne zdjęcie symbolicznego upamiętnienia przy drodze Ispina – Chobot, w miejscu zamordowania 9 mężczyzn. Fot. ze zbiorów IPN -
Archiwalne zdjęcie symbolicznego upamiętnienia przy drodze Ispina – Chobot, w miejscu zamordowania 9 mężczyzn. Fot. ze zbiorów IPN -
Wniosek odznaczeniowy żandarma Johanna Krewera m.in. za czynne uczestnictwo w pacyfikacji Ispiny. Fot. ze zbiorów IPN
2 czerwca 1943 r. wczesnym świtem niemiecka żandarmeria z Wieliczki dowodzona przez Johanna Krewera, przeprowadziła obławę w leżącej na północ od Puszczy Niepołomickiej wsi Ispina. Niemcy otoczyli wieś i wyprowadzili mieszkańców z ich domów. Ujętych wówczas kilkudziesięciu mężczyzn zgromadzono w pobliżu budynku nadleśnictwa. Posadzono ich w dwóch rzędach i rozkazano każdemu trzymać ręce na karku. Funkcjonariusze niemieccy przesłuchiwali indywidualnie każdego z zatrzymanych. Zadawali pytania o posiadaną pracę, gospodarstwo, źródło utrzymania, liczbę członków rodziny. Spośród zgromadzonych wytypowali 9 osób, które następnie wywieźli do lasu „Mokre” w kierunku Chobotu. Pozostali mężczyźni zostali wypuszczeni i otrzymali polecenie pozostania w domach.
Uprowadzonym nakazano wykopać na skraju lasu dół, mający stać się ich mogiłą. Po brutalnych torturach wszyscy zostali straceni. Jeszcze przed egzekucją Niemcy w trakcie prowadzenia obławy zastrzelili 4 inne osoby (w tym jedną kobietę). Wśród zamordowanych tego dnia byli mieszkańcy Ispiny i okolicznych miejscowości, w tym żołnierze podziemia niepodległościowego (AK i BCh). Po kilku dniach od dokonania pacyfikacji rodziny odnalazły ciała bliskich i złożyły na pobliskich cmentarzach.
Do dziś nie jest jasny powód przeprowadzonej przez okupantów akcji. Mógł nim być donos o ukrywających się w Puszczy Niepołomickiej rzekomych partyzantach lub też aktywność na tym terenie w poprzednich miesiącach zwykłych band rabunkowych. W miejscu egzekucji dokonanej na 9 mężczyznach, już po zakończeniu okupacji niemieckiej, wzniesiono upamiętnienie, które do dziś przypomina o wszystkcih ofiarach pacyfikacji.