„Niech się dzieje Twoja wola, Panie” – to były ostatnie słowa, jakie wypowiedział ks. Michał Rapacz, kiedy komunistyczni oprawcy wyprowadzali go z plebanii w nocy z 11 na 12 maja 1946 r. Potem przestraszeni mieszkańcy plebanii usłyszeli już tylko odgłos strzałów dobiegający z pobliskiego lasu.