-
Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Maciejowie. Fot. Żaneta Wierzgacz (IPN) -
Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Maciejowie. Fot. Żaneta Wierzgacz (IPN) -
Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Maciejowie. Fot. Żaneta Wierzgacz (IPN) -
Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Maciejowie. Fot. Żaneta Wierzgacz (IPN) -
Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Maciejowie. Fot. Żaneta Wierzgacz (IPN) -
Zbrodnie żandarmerii niemieckiej w Maciejowie. Fot. Żaneta Wierzgacz (IPN)
Nad ranem 17 października 1943 r. funkcjonariusze żandarmerii niemieckiej z Książa Wielkiego (pow. Miechów) otoczyli zabudowania wsi Maciejów i na podstawie sporządzonej wcześniej listy rozpoczęli poszukiwania konkretnych osób. Zatrzymano wówczas łącznie 12 mieszkańców Maciejowa. Byli to: Tadeusz Rał, Maria Rał, Józef Ocap, Janina Horny, Stanisław Horny, Tadeusz Horny, Józef Hałoński, Zygmunt Hałoński, Janina Bugaj, Jan Cichoń, Józef Cichoń i Maria Cichoń.
Niemcy zabrali wszystkich na posesję rodziny Żakowskich. Tam po około dwugodzinnym przesłuchaniu całą grupę rozstrzelano. Janinę Bugaj zastrzelono przy posiadłości Franciszka Kozika, a rodzinę Cichoniów zamordowano na terenie ich obejścia, wcześniej bijąc do nieprzytomności. Nie podano przyczyny egzekucji. Po kilku dniach niektórzy spośród najbliższych ofiar usłyszeli od policjantów granatowych z Książa Wielkiego, że obława miała miejsce z powodu współpracy tych osób z bliżej nieokreśloną partyzantką. Jednak pomimo przeszukań, które prowadzono, okupanci nie odnaleźli żadnych dowodów na kontakty mieszkańców Maciejowa z jakąkolwiek organizacją konspiracyjną.
Niektórzy świadkowie twierdzili ponadto, że wśród sprawców był najprawdopodobniej komendant Stützpunktu żandarmerii w Książu Wielkim, Jakob Lübbers – funkcjonariusz 63. zmotoryzowanego plutonu żandarmerii niemieckiej.
Wszystkich rozstrzelanych pogrzebano na miejscu egzekucji w pobliżu domostwa Żakowskich, a po wojnie ekshumowano i pochowano na cmentarzu parafialnym w Książu Małym.