Nawigacja

Aktualności

Pokaz filmu „Śpiewnik Praw Człowieka” w Krakowie

Spotkanie z udziałem Adama Macedońskiego i Aloszy Awdiejewa

19 września 2018 roku w Centrum Edukacyjnym „Przystanek Historia” IPN w Krakowie odbył się specjalny pokaz filmu „Śpiewnik Praw Człowieka", z udziałem reżysera oraz bohaterów filmu – twórcy Międzynarodowego Studia Folksongu, Adama Macedońskiego oraz jednego z uczestników MSF, Aloszy Awdiejewa.

Rozmowę po projekcji filmu poprowadził Dobrosław Rodziewicz z Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej IPN w Krakowie.

Wśród dotyczących Adama Macedońskiego dokumentów SB aż trzy czwarte poświęcono Międzynarodowemu Studiu Folksongu, które założył w Krakowie. Pozostająca poza kontrolą działalność kulturalna wydawała się ówczesnej władzy niezwykle groźna.

  • Student z Rosji Alosza Awdiejew i jego pierwsza żona Majka Student z Rosji Alosza Awdiejew i jego pierwsza żona Majka
    Student z Rosji Alosza Awdiejew i jego pierwsza żona Majka
  • Mieczysław Święcicki na jednym z pierwszych spotkań w piwnicy przy pl. Wolnica Mieczysław Święcicki na jednym z pierwszych spotkań w piwnicy przy pl. Wolnica
    Mieczysław Święcicki na jednym z pierwszych spotkań w piwnicy przy pl. Wolnica
  • W ciągu 10 lat Studio Folksongu gościło Afrykanów, Hindusów, Amerykanów, Rosjan oraz wielu młodych ludzi z krajów po obu stronach żelaznej kurtyny W ciągu 10 lat Studio Folksongu gościło Afrykanów, Hindusów, Amerykanów, Rosjan oraz wielu młodych ludzi z krajów po obu stronach żelaznej kurtyny
    W ciągu 10 lat Studio Folksongu gościło Afrykanów, Hindusów, Amerykanów, Rosjan oraz wielu młodych ludzi z krajów po obu stronach żelaznej kurtyny

Opowieść Adama Macedońskiego:

Studio Folksongu było ważną kartą w moim życiu. W realiach PRL-u poznawaliśmy różne kultury. Pozbyliśmy się uprzedzeń. Nie obchodziło nas, czy ktoś jest Żydem, Niemcem, Rosjaninem, Wietnamczykiem czy Koreańczykiem. Każdy mógł zaśpiewać, zmówić modlitwę, pokazać miejscowy rytuał czy taniec. A SB wszystko to uznawała za groźne i antypaństwowe działania.

Folksong to było modne słowo. Przyciągało młodzież. Dlatego spotkania, na których śpiewaliśmy stare polskie piosenki, nazwałem Studiem Folksongu. W kwietniu 1969 r. Edward Waligóra, dyrektor Muzeum Etnograficznego przy pl. Wolnica, którego znałem z liceum, udostępnił mi piwnicę budynku. Zaczęli tam bywać także studenci zagraniczni. Przychodził np. Węgier, który na fujarce wygrywał czardasze, byli Sudańczycy z bębnami, a jeśli nie mieli bębnów to grali na krzesłach. Zjawiali się ludzie z gitarami i marakasami. Przez całe lato 1969 r. odbywały się kilkugodzinne spotkania. Brali w nich udział m.in. Mieczysław Święcicki i Alosza Awdiejew.

Pewnego razu Waligóra wziął mnie na ulicę, bo bał się, że w gabinecie ma podsłuch - i mówi: Wezwali mnie do Komitetu Wojewódzkiego PZPR i pytali, na co ja pozwalam temu Macedońskiemu. Jaki on ma wpływ na młodzież? Przecież to były bandyta z podziemia.

Musiał nas wyrzucić, ale żeby było honorowo, ogłosił remont piwnicy. Ja zaś znalazłem inne miejsce. Najpierw przy kościele św. Anny, potem w klubie Siedem Haków w akademiku Politechniki Krakowskiej przy ul. Bydgoskiej 19. Ponieważ mieszkali tam m.in. studenci z Sudanu i Afganistanu, którzy zainteresowali się naszą działalnością, zmieniłem nazwę na Międzynarodowe Studio Folksongu.

Kiedyś w księgarni przy ul. 18 Stycznia (dziś Królewska) znalazłem książkę pt. „Prawa człowieka”. Polska przyjęła właśnie jakiś traktat międzynarodowy i była zmuszona wydać tę pozycję. Nakład tylko 750 egzemplarzy, a jeden z nich zrządzeniem losu dostał się w moje ręce. Od tego momentu na początku spotkań śpiewałem piosenkę „Ku przepaści zmierza świat, bo brata nienawidzi brat...”, a potem mówiłem o prawach człowieka. Wybierałem te, których nie przestrzegano: do wolności wyrażania poglądów, do swobody zmiany miejsca zamieszkania, do podróżowania...

Wkrótce zaczęły się wezwania na pl. Wolności (dziś Inwalidów). SB zabroniła mi mówić o tych prawach człowieka, kontrowersyjnych dla władzy. Odpowiedziałem, że będę z zamkniętymi oczami otwierał książkę i wybierał fragmenty. Wcześniej zaznaczałem sobie zakładkami odpowiednie strony i tak udawało mi się odczytywać te teksty, które chciałem. Dziś wydaje się to śmieszne, ale gdy dostałem teczkę z IPN-u, okazało się, że na tysiąc sztuk dokumentów, około siedmiuset dotyczyło Międzynarodowego Studia Folksongu. Donosy, opracowania, interwencje Warszawy...

Studio działało dziesięć lat, do wyboru Karola Wojtyły na papieża. Powstały wtedy opozycyjne organizacje, m.in. Studencki Komitet Solidarności – i prawa człowieka można już było propagować w inny sposób.

Działalność zakończyliśmy wielkim złazem folksingerów w czerwcu 1979 r. W Siedmiu Hakach odbył się konkurs. Wygrała satyryczna piosenka o rurze. Chodziło o rurociąg „Przyjaźń”.

Adam Macedoński
Urodzony we Lwowie (1931), związany od czasów szkolnych z Krakowem, działacz niepodległościowy, represjonowany opozycjonista, założyciel Instytutu Katyńskiego, kolekcjoner zdjęć i dokumentów. Jego rysunki publikowały m.in. „Przekrój”, „Dziennik Polski” i „Tygodnik Powszechny”.

Alosza Awdiejew
Ur. w 1940 r. w Stawropolu (północny Kaukaz) piosenkarz, językoznawca, aktor filmowy, satyryk. Do Polski przyjechał w 1967 r. na studia. Od 1976 r. związany z Piwnicą pod Baranami. Śpiewa m.in. rosyjskie romanse, ballady Wysockiego i Okudżawy. Od 1993 r. obywatel Polski.

do góry